Dziewczyna upadła. Zaśmaiałam się szyderczo,miałam ochotę na więcej. Zapach krwi źle działał na mój umysł . teraz niezbyt się kontrolowałam. Otrzezwił mnie nieco głos dziewczyny. Z nieruchomiałam na chwilę, nie wiedziałam o co jej chodzi. Zwariowała? Jestem pewna, że psy nie miały trucizny... Ruchem ręki nakazałam psom przestać atakować. Posłusznie cofnęły się o krok. Na jej ręce była wielka szrama. Znowu ten cudny zapach krwi... Tak dawno nie czulam tego smaku... Stanie się coś jeśli troszeczkę jej zasmakuje? Kropelke... Może dwie... Podeszlam chwiejnym krokiem, dziewczyna nadal coś kadala. A może jest chora? Można pić taką krew? Nie ważne, i tak się napije. Zlapalam ją za krwawiącą rękę. Nie nie mogę tego zrobić. Odsunęłam się natychmiast.
- odwal się ode mnie! - wrzasnelam. Może napilam się trochę krwi, i tez oszalam? Poczułam się źle, bardzo źle. Obraz rozmyl mi się by po chwili widzieć tylko ciemności. Ostatnie co poczułam, to upadek i łamane żebra. Slyszalam jeszcze chyba czyjś smiech.
( Jessica? Znowu napad braku weny ^-^" )
wtorek, 23 czerwca 2015
Od Erika do Camille
Wróciliśmy do domu, a ja poszedłem pod prysznic.
Kiedy wyszedłem Cam siedziała na moim łóżku.
- A ty co tu robisz ? - zapytałem z udawanym oburzeniem
- A tak sobie siedzę - rzekła wzruszając ramionami
Zaśmieliśmy się równocześnie.
Wymieniliśmy zdziwione spojrzenia.
- Dobra. Jest późno. Nie wiem jak ty, ale ja ide spać.
< Camille ? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)