czwartek, 11 czerwca 2015

Od Criss'a do Any

- Jestem wampirem ! - krzyknąłem - Przeszedłem przemianę, a moja żądza krwi zwiększyła się ! To straszne... wiem... - rzekłem, a po chwili dodałem - Ale prawdziwe - westchnąłem
- Ale...
- Nie ma żadnego ,, ale '' - powiedziałem - wracam do domu - mówiąc to odwróciłem się i szybko ( dosłownie, bo pewnie wiecie, że wampiry MEGA szybko biegają ) pobiegłem do swojego pokoju. Opadłem na łóżko i spróbowałem wymazać sobie ten obraz z pamięci, ale nie było to łatwe.
po pół godzinie usłyszałem odgłos pukania do drzwi
- Wbijaj ! - krzyknąłem
- To ja - usłyszałem głos. Była to Ana...

< Ana ? >

Od Any do Criss'a

Musiał odejść? Co on bredził?
- Słuchaj, nie wiem, co ci się stało, ale uspokuj się. Nikomu nie zagrażasz - próbowałam przemówć mu do rozsądku.
- Nie... muszę odejść... - dalej bredził coś pod nosem.
Mając go serdecznie dość wlazłam w jego myśli, żeby dowiedzieć się, o co mu chodzi.
I zamarłam.
Czuje... krew? I on chce ją... wypić?
Pogieło go.
- Ana, wyjdź z moich myśli - prawie szeptał. Zrobiłam to z przyjemnością. Miałam dość krwi jak na jeden dzień. A jego myśli to praktycznie sama krew...
- Od momentu, kiedy zobaczyłeś tą rzekę myślisz cały czas o... krwi? - mimo wszystko miałam nadzieję, że się pomyliłam.

Criss?

Od Criss'a do Indiany

- Wiesz wolałbym nie - rzekłem podnosząc się - Pójdę się przejść - rzuciłem przez ramie i odszedłem bez pożegnania. Jakoś naglę straciłem humor. Dziwne. Zwykle mi się to nie zdarza.
Poszedłem nad piękne wzgórze. Otaczała je mgła. To było niesamowite.
Usiadłem sobie na najwyższym drzewie i zacząłem sobie śpiewać:

.. Every night in my dreams
I see you, I feel you
That is how I know you go on
Far across the distance
And spaces between us
You have come to show you go on ''

I tak sobie śpiewałem i śpiewałem:

Near, far, wherever you are
I believe that the heart does go on
Once more you open the door
And you're here in my heart and
My heart will go on and on

Love can touch us one time
And last for a lifetime
And never let go till we're gone
Love was when I loved you
One true time I hold to
In my life we'll always go on

Near, far, wherever you are
I believe that the heart does go on
Once more you open the door
And you're here in my heart and
My heart will go on and on

You're here there's nothing I fear
And I know that my heart will go on
We'll stay forever this way
You are safe in my heart and
My heart will go on and on

Kiedy skończyłem spostrzegłem, że Indiana się na mnie patrzy.
- Co się japisz ? Pośpiewać se nie można ? - zaśmiałem się  i zszedłem z drzewa.

< Indiana ? >
Wzgórze nad które poszedł Criss:

Od Criss'a do Any

Wpatrywałem się w wodę czując zapach krwi. Te przesłodki, cudowny zapach. Nie mogłem oderwać wzroku od tej czerwieni, która lekko połyskiwała w blasku czerwcowego księżyca. W pewnej chwili chciałem wskoczyć do niej i zacząć pływać topiąc się w rozkoszy ( wiem jestem obrzydliwy ), ale naglę oprzytomniałem. Odwróciłem się tyłem do jeziora próbując przestać o nim myśleć. Krew, krew! to słowo ciągle przelatywało mi przez myśl.
Szybkim krokiem skierowałem się w stronę mojego ,, domu ''.
Ana była tuż za mną. Słyszałem ją, nie, ja słyszałem jej krew, dudniącą w jej żyłach. Chciałem odwrócić się i wyrwać jej żyły z gardła, tak, aby jej krew rozprysnęła się na wszystkie strony.
- Nie ! - krzyknąłem z całej siły, aby spróbować się opanować
- Co się stało ?! - krzyknęła zaniepokojona Ana podbiegając do mnie
- Nie zbliżaj się ! - mówiłem dalej nie dając jej dojść do słowa - Jestem niebezpieczny ! Nie mogę tu zostać ! Zagrażam wam ! - te słowa nie były kierowane do niej, lecz do mnie. - muszę odejść - szepnąłem sam do siebie, ale chyba Ana też to usłyszała, bo poczułem jej przerażony wzrok na sobie.

< Ana ? Wiem jestem obrzydliwa xd >

Od Criss'a do Katy ( bezimiennej )

Kiedy wyszliśmy z wody byliśmy cali mokrzy, jednak to nie odebrało nam poczucia humoru. Ciągle się śmialiśmy.
Usiedliśmy na polanie wpatrzeni w księżyc.
- Milutko - rzekłem uśmiechnąć się radośnie
- Taaa... - odparła - Idziemy ?
- Musimy się przebrać - powiedziałem patrząc na swoje ubranie
Wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę miasta.

< Katy ? Venus Brakulus >