środa, 27 maja 2015

Od Katniss do Ashton'a

Popatrzyłam na niego zdziwiona.
- Tak ! - krzyknęłam uradowana i pocałowałam go
Usiedliśmy nad wodą i wpatrywaliśmy się w zachodzące słńce.
- Pięknie dziś jest - zaśmiał się przerywając ciszę - Choć nie piękniej niż ty...
- Dzięki - powiedziałam radośnie - Ty też nie wyglądasz najgorzej - przedrzeźniałam go
W odpowiedzi dostałam kuksańca w brzuch.
- Może wrócimy do siebie ? - zaproponowałam

< Ashton ? >

Od Ashton'a do Katniss

Przybliżyłem swojego konia do jej ( co do tego skąd mam konia - Kamila mi pożyczyła. Muszę sobie jednak jakiegoś sprawić ).
Zawiązałem Katne oczy.
- hej! Jak ja mam teraz prowadzić konia!? - krzyknęła roześmiana.
- da się załatwić - powiedziałem i chwyciłem jej wodze. Jechałem kłusem trzymając w jednej ręce swoje, w drugiej Katniss, wodze. Wreszcie zajechaliśmy na miejsce.
Zsiadłem z konia i zdjąłem Kat z Mistral'a.
- mogę już patrzyć? - spytała.
- jeszcze nie! - krzyknąłem i pobiegłem schować się w krzskach.
- zdejmij opaskę! - krzyknąłem zmieniając kryjówkę. Teraz znajdowałem się centralnie za Kat. Zdjeła opaskę i zaczęła się rozglądać. Wybiegłem z ukrycia.
Kiedy obejrzała się do tyłu wykonałem szybki uskok w bok i uklęknąłem przed dziewczyną.
- Katniss Everest czy zostaniesz moją dziewczyną?

Tak mniej więcej wygląda to miejsce:



< Kat? Co zrobisz? >

Od Katniss do Ashton'a

Odwzajemniłam pocałunek i razem zaczęliśmy się śmiać.
Potem razem z Ash'em poszliśmy pojeżdzić.
- Piękny dziś dzień. - uznałam kiey osiodłałam konia dla siebie, a Ashtonowi dałam Mistrala.
- Rzeczywiście - zaśmiał się - Prawie jak ja ! - mówiąc to zaczął kpiàco się śmiać, a ja do niego dołączyłam. Konie zaczęły się niepokoić, więc ruszyliśmy na szosę.
- Co raz lepiej ci idzie - powiedziałam
- Dzięki - odparł krótko - Zaprowadzę cie gdzieś...

< Ashton ? Cóż to za tajemnicze miejsce w które mnie zabrałeś ? >

Od Ashton'a do Katniss

- tak - powiedziałem szczerze - jak mnie nauczysz jazdy konnej to możesz być moją księżniczką! - zaśmiałem się...
* następnego dnia *
Obudziłem się baaardzo wcześnie ( czyli o 10.30 rzecz jasna ). Nasz pokój mieścił w sobie jeszcze łazienkę i małą kuchnię. Weszłem do kuchni, a tam... zobaczyłem coś strasznego...!
- hej! To moja Nutella! - wrzasnąłem podbiegając do Katniss i wyrywając jej pojemnik z ręki
- dobra, dobra, sorry!- zaczęła się śmiać. Popatrzyłem na nią spod byka. Na co ona tylko się zaśmiała. Potem wciąż kradła mi Nutelle. Wreszcie zacząłem ją gonić. Szybko złapałem i zacząłem ją gilgotać. Śmiała się jak szalona. Porwałem ją w ramiona i pocałowałem. Nie, nic mi nie odbiło...

< Kat? >

PRZECZYTAĆ!!!! WAŻNE!

 Uwaga! Nowa nowina

Niedawno odkryliśmy, że kiedy tylko wejdzie się na tereny naszego miasta zdobywa się nieśmiertelność i wieczną młodość. Także od tego czasu co miesiąc ,,starzejemy się'' o 15 lat. Pamiętajcie! Dla nas czas i wik nie ma znaczenia, ale dla innych , np. Naszych bliskich... ich życie w mgnieniu oka mija nam przed oczami...

                                   Tak, można pisać komentarze :-)

                                                   ~ Wasza Camile ( xD )