Popatrzyłam na niego zdziwiona.
- Tak ! - krzyknęłam uradowana i pocałowałam go
Usiedliśmy nad wodą i wpatrywaliśmy się w zachodzące słńce.
- Pięknie dziś jest - zaśmiał się przerywając ciszę - Choć nie piękniej niż ty...
- Dzięki - powiedziałam radośnie - Ty też nie wyglądasz najgorzej - przedrzeźniałam go
W odpowiedzi dostałam kuksańca w brzuch.
- Może wrócimy do siebie ? - zaproponowałam
< Ashton ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz