środa, 27 maja 2015

Od Katniss do Ashton'a

Odwzajemniłam pocałunek i razem zaczęliśmy się śmiać.
Potem razem z Ash'em poszliśmy pojeżdzić.
- Piękny dziś dzień. - uznałam kiey osiodłałam konia dla siebie, a Ashtonowi dałam Mistrala.
- Rzeczywiście - zaśmiał się - Prawie jak ja ! - mówiąc to zaczął kpiàco się śmiać, a ja do niego dołączyłam. Konie zaczęły się niepokoić, więc ruszyliśmy na szosę.
- Co raz lepiej ci idzie - powiedziałam
- Dzięki - odparł krótko - Zaprowadzę cie gdzieś...

< Ashton ? Cóż to za tajemnicze miejsce w które mnie zabrałeś ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz