- Może i tak, ale on nikogo nie skrzywdził...
- Miał dziewczynę, ale stracił ją w pożarze.
- To co innego... Ale gdzie jest Nephertiry?
Kompletnie zapomniałam o moim małym tygrysku... Natychmiast pobiegłyśmu do jaskini. Na szczęście nic jej się nie stało... siedziała leniwie przed jaskinią, liżąc swoje miękkie futerko. Wzięłam ją na ręce.
- Może nie jestem najlepszą opekunką do zwierząt? - spojżałam zniechęcona na Nephertiry - omal ją nie zostawiłam samą w jaskini...
- Byłaś zdenerwowana - Camile uśmiechnęła się lekko i wzięła Assasina na ręce - ja zresztą też...
Spojżałam na tę jaskinię... była naprawdę magiczna.
- jest przepięĸna!
- masz rację, robi wrażenie - przyznała Camile - musimy już wracać, robi się późno...
Musiałam sięz nią zgodzić, po za tym jeszcze nie wybrałam sobie pokoju... Wracałyśmy do miasta, widząc po drodze piękne i malownicze miejsca... Nagle zdałam sobie sprawę, że jedno jeszcze nie zostało wyjaśnione.
- Wiesz, ja ci się wyspowiadałam, ale ty mie jeszcze jednego nie powiedziałaś...
- czego?
- Skąd wiedziałaś, że jestem w twoim umyśle?
- No... po prostu to poczułam... że nie jestem tam sama.
- To bardzo dziwne... bo widzisz...delikatnie mówiąc, nieraz już byłam w czyimś umyśle, nie bardzo to kontrolując lub wręcz przeciwnie, starając się tam dostać, ale nigdy nikt nie zdał sobie sprawy...
- naprawdę?
- tak, bo moje moce opierają się głównie na sile umysłu... no wiesz, telekinezja i czytanie w myslach są oczywiste, ale i niewidziałność to skupienie umysłu... więc nieco się znam na tym... Czyli masz jeszcze inną moc?
<Camile? nie mam weny XD>