piątek, 10 kwietnia 2015

Od Stephanie


Siedziałam w pokoju na łożko grając na tablecie
w tym momencie wszedł do pokoju chłopak
- Ej.. chyba pomyliłeś pokoje - Powiedziałam z śmiechem
- O.. sory - Jąkał sie
- Nie no spoko luz, siadaj - Poklepałam miejsce obok mnie
<< Rezi?>>

event

 Co byście powiedzieli na mały event? Polegałby na tym, że na blogu w umówiony dzień pojawia się opowiadanko opisujące sytuację w jakiej się znajdujesz. Osoby w wyznaczonej kolejności będą odpisywać na opowiadanie poprzedniej osoby. Wyznaczone będzie także zadanie np. znajdź wszystkie osoby, czyli każdy będzie musiał znaleźć grupę osób, które pisały opowiadania przed nim, bądź tą, która powinna być po nim (trochę pogmatwane wiem xd).

Zasady:
1. Akcja rozgrywa się w wyznaczonym miejscu i o wyznaczonym czasie.
2. Nie każdy musi brać w tym udział! Tylko dla osób chętnych!
3. Masz 24h na odpisanie! ( po każdej rundzie ten czas będzie się skracał o dwie godziny ) inaczej odpadasz.
4. Zapisujemy się w komentarzach!
5. Pomysły na event podajemy w komentarzach bądź przesyłamy na howrse do *Kociaczek* .
6. Gra toczy się do czasu, aż zostanie jedna osoba!

          WYGRANA: TRZY DOWOLNE, wybrane przez SIEBIE rzeczy ze sklepu ( na blogu oczywiście ) + 5 000 $ + KREW MEDUZY ( na howrse )
            

                                        NAPRAWDĘ WARTO!!!

                   PROSZĘ ZAPISYWAĆ SIĘ W KOMENTARZACH!!!

 

 

 

Od Rezi`ego cd Kamila



Byłem zdziwiony że się zgodziła. Pocałowaliśmy się.
Potem wybraliśmy się na spacer.
Wędrowaliśmy po terenach miasta.
Razem z nami były nasze psy.
Kampi i nowy pies Kamczaka Ares.
Po spacerze poszliśmy poćwicyć z końmi.
Ja zabrałem Magika na krótki trening. Magik kiedyś świetny skoczek który niekiedyś startował nawet w Grant Prix, lecz niestety dostał urazu nogi i nie może zbyt wysoko spakać. Jego właściciele uznali że jest niepotrzebny i sprzedali mi mi go za grosze.
Potem odprowadźiłem go do stajni i spotkałem się z Camille.

< Camille ? >

Od Zoe cd Camile

- Może i tak, ale on nikogo nie skrzywdził...
- Miał dziewczynę, ale stracił ją w pożarze.
- To co innego... Ale gdzie jest Nephertiry?
Kompletnie zapomniałam o moim małym tygrysku... Natychmiast pobiegłyśmu do jaskini. Na szczęście nic jej się nie stało... siedziała leniwie przed jaskinią, liżąc swoje miękkie futerko. Wzięłam ją na ręce.
- Może nie jestem najlepszą opekunką do zwierząt? - spojżałam zniechęcona na Nephertiry - omal ją nie zostawiłam samą w jaskini...
- Byłaś zdenerwowana - Camile uśmiechnęła się lekko i wzięła Assasina na ręce - ja zresztą też...
Spojżałam na tę jaskinię... była naprawdę magiczna.
- jest przepięĸna!
- masz rację, robi wrażenie - przyznała Camile - musimy już wracać, robi się późno...
Musiałam sięz nią zgodzić, po za tym jeszcze nie wybrałam sobie pokoju... Wracałyśmy do miasta, widząc po drodze piękne i malownicze miejsca... Nagle zdałam sobie sprawę, że jedno jeszcze nie zostało wyjaśnione.
- Wiesz, ja ci się wyspowiadałam, ale ty mie jeszcze jednego nie powiedziałaś...
- czego?
- Skąd wiedziałaś, że jestem w twoim umyśle?
- No... po prostu to poczułam... że nie jestem tam sama.
- To bardzo dziwne... bo widzisz...delikatnie mówiąc, nieraz już byłam w czyimś umyśle, nie bardzo to kontrolując lub wręcz przeciwnie, starając się tam dostać, ale nigdy nikt nie zdał sobie sprawy...
- naprawdę?
- tak, bo moje moce opierają się głównie na sile umysłu... no wiesz, telekinezja i czytanie w myslach są oczywiste, ale i niewidziałność to skupienie umysłu... więc nieco się znam na tym... Czyli masz jeszcze inną moc?
<Camile? nie mam weny XD>