niedziela, 24 maja 2015

Od Katniss do Ashton'a

Zaśmiałam się i poprowadziłam delikatnie Mistrala, tak aby Ash mógł się przyzwyczaić do siedzenia w siodle.
Po półgodzinnej sesji pokazałam Ashtonowi jak rozsiodłać i czyścić konia.
Na końcu dokładnie wytarłam wałaha i razem z Ashtonem wybraliśmy się nad jezioro.
- Sądzisz, że jestem ładna ? - zapytałam naglę wpatrując się w taflę wody, która odbijała mój obraz. Nie wiem czy jestem na haju... czy coś, ale chyba się zakochałam ( i to nie w sobie ! )

< Ashton ? >

od Ashton'a do Katniss

- w sumie, czemu nie - powiedziałem z udawaną obojętnością. Katniss to fajna dziewczyna, ale boję się, że coś mi odbije i spytam ją o partnerstwo. Jeszcze nie jestem gotowy...
Poszliśmy do stajni. Kat pokazała mi swojego konia, Mistral'a. Wsiedliśmy na konia i pojechaliśmy na rozległą łąkę.
- może nauczyć cię jeździć? - zaproponowała Katniss.
- kaszka z mleczkiem - odpadłem chwytając wodze. Cmoknąłem i z całej siły pociągnąłem za wodze. Mistral wkurzył się i zaczął wierzgać, a na koniec stanął dęba.
Kat uspokoiła konia i obrzuciła nie masakrycznym spojrzeniem.
- Okay, ty prowadź - westchnąłem teatralnie. - już nie będę księciem na białym koniu...

<