niedziela, 24 maja 2015

Od Katniss do Ashton'a

Zaśmiałam się i poprowadziłam delikatnie Mistrala, tak aby Ash mógł się przyzwyczaić do siedzenia w siodle.
Po półgodzinnej sesji pokazałam Ashtonowi jak rozsiodłać i czyścić konia.
Na końcu dokładnie wytarłam wałaha i razem z Ashtonem wybraliśmy się nad jezioro.
- Sądzisz, że jestem ładna ? - zapytałam naglę wpatrując się w taflę wody, która odbijała mój obraz. Nie wiem czy jestem na haju... czy coś, ale chyba się zakochałam ( i to nie w sobie ! )

< Ashton ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz