- posłuchaj, gdzieś wyczytałam, że moce dostają ludzie, którzy swoim pierwszym wcieleniu zrobili coś honorowego, więc zła nie jesteś - próbowałam ją pocieszyć nie wspominając o tym, że ludzie dostają moce także kiedy zrobią grzechy niewybaczalne... Wtedy jest to jednak klątwa.
- naprawdę? Czyli nie jestem zły?
- nie - odpowiedziałam dodając w myślach " chyba nie.... "
< Rita? ty jedłorożcu..... xd >
niedziela, 5 kwietnia 2015
Od Rity cd Camile
- Kiedyś mjałem na imie Rafał i mjałem dziewczyna. Kiedy przyjechałem do
niej w jej mieszkaniu na dobre się paliłó. Bez zastanowienia weszłem do
jej sypjalni. Wziołem ją na barana, zrobiłem wszystko żeby się nie
udusiła, ale się potknołem - powiedziałam - ja. Ja tam nie wejde -
powiedziałam i się cofnełam.
- A jakim cudem jesteś feniksem? - spytała.
- Sama niewiem. Spaliłem się, ale obudziłam się w tym ciele.
< Camille>
- A jakim cudem jesteś feniksem? - spytała.
- Sama niewiem. Spaliłem się, ale obudziłam się w tym ciele.
< Camille>
Od Camile cd Rita
- ja... bardzo mi przykro - teraz byłam już totalnie zdezorientowana - tu nic ci już nie grozi. Na pewno nie zrobiłeś.. aś? tego spycjalnie - wydukałam
- nie to wszystko moja wina!
- powoli, opowiedz mi wszystko od początku...
< Rita? Sorry że takie krótkie :/.... wybacz xD >
- nie to wszystko moja wina!
- powoli, opowiedz mi wszystko od początku...
< Rita? Sorry że takie krótkie :/.... wybacz xD >
Od Camile cd Mixi
- Może pójdziemy już dalej? - powiedziałam, ale Mixi mnie nie słyszała nadal zachwycona pokojem. Wzruszyłam ramionami i wyjęłam z kieszeni bluzy MP3. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam pierwszą lepszą piosenkę która mi się nawinęła. Było to akurat Immortals. Zaczęłam zajadać się żelkami śpiewając po cichu. Wreszcie Mixi popatrzyła na mnie.
- jak chcesz to możemy iść dalej - powiedziała. No więc poszłyśmy. Pokazałam jej pokój wspólny, a później wyszłyśmy z budynku.
- jak chcesz to pokarze ci snasze jezioro - powiedzałam
- naprawdę? To wspaniale - odpowiedziała z entuzjazmem.
No więc poszłyśmy...
< Mixi? >
- jak chcesz to możemy iść dalej - powiedziała. No więc poszłyśmy. Pokazałam jej pokój wspólny, a później wyszłyśmy z budynku.
- jak chcesz to pokarze ci snasze jezioro - powiedzałam
- naprawdę? To wspaniale - odpowiedziała z entuzjazmem.
No więc poszłyśmy...
< Mixi? >
Nowa odnaleziona !!!

imię: Zoe
nazwisko: Nomizo
płeć: kobieta
wiek: 17 lat
wzrost: 168 cm
wygląd: kiedyś miała brązowe wlosy, ale przefarbowała je na czerwony kolor. Ma brązowe oczy, bladą cerę i zawsze nosi złotą bransoletkę z wygrawerowanym napisem po japońsku "その他" - inna. Od czasu do czasu lubi się elegancko ubrać, ale zazwyczaj poprzestaje na zwykłych ciuchach bez biżuterii (oprócz bransoletki). Od święta delikatnie maluje cieniem oczy.
Cechy charakteru: jest miła i chętna do pomocy, miejscami złośliwa ale zawsze stara się nad tym panować. Często ociera komuś łzy choć sama potrzebuje pocieszenia. Peszy ją kiedy ktoś ją chwali, ma częste wachania nastroju. Jest gotowa oddać życie za przyjaciół, ale boi się ich mieć przez swoją podwójną osobowość. Lubi się mścić nie tylko za własną krzywdę, ale i za cudzą.
żywioł: elektryczność, pioruny i błyskawice.
muzyka: The Beatles
moce:
- czyta w myślach,czasami nie za bardzo to kontroluje i słyszy za dużo w jednej chwili.
- potrafi stawać się niewidzialna.
- telekinezja (podnoszenie przedmiotów siłą woli).
- wyładowania elektryczne (często niekontrolowane), panowanie nad żywiołem błyskawic i piorunów.
- ma dosłownie podwójną osobowość, w jednej jej osobie żyją dwa charaktery: dobry i zły. Na codzień jest dobra i miła dla wszystkich, jednak kiedy się czegoś boi, jest zła lub smutna wtedy nad jej ciałem panuje drugi charakter, który jest bardzo niebezpieczny i może nawet zagrozić całemu światu. Kiedy Zoe jakby się budzi z transu nic nie pamięta co się stało.
Pokój: nr. 5
Zwierzę: żmija Mistic
Historia: Zoe urodziła się w Indiach w małej wiosce w górach, jej rodzicami byli europejscy poszukiwacze przygód. Kiedy odkyto jej moce, wioska okrzyknęła ją boginią.
Nikt nie podejżewał że moc Zoe ma też swoją ciemniejszą stronę. Pewnego dnia rodzice Zoe podczas ważnej uroczystości zostali zabici, dosłownie rozdeptani przez tłumy. Zoe poczuła ogromny przypływ rozpaczy. Kiedy się ocknęła, na miejscu wioski nie było nic, tylko kilka kupek popiołu... Jej zła osobowość wyssała z nich życie. później podróżując w poszukiwaniu domu zrozumiała, co się przydażyło. Czy jej nowy dom to miasto dla innych, i czy nauczy się panować nad swoją złą osobowością ?
właściciel: pilcia13
Subskrybuj:
Posty (Atom)