sobota, 6 czerwca 2015

Od Criss'a do Any

Idąc leśną ścieżką napotkałem jakąś dziewczynę. Miała na sobie biały sweter, niebieskie dżinsy i niebieskie.... Nie ! Morsko-turkusowe kolczyki ( orli wzrok nigdy na zawodzi ! ).
Podszedłem do niej i powiedziałem:
- Hej ! Jestem Criss ! A ty ?
- Jestem Ana - przedstawiła się z życzliwym uśmiechem
- Przejdziemy się ? - zapytałam
- Chętnie - odparła

< Ana ? >

Od Leona od Any

Podsumujmy: wchodzę do MOJEGO pokoju, na MOIM łóżku leży wilk, który budzi się, zmienia w dziewczynę i jakby nigdy nic mówi mi "siemka". Nie nie ma w tym nic dziwnego - pomyślałem ironicznie.
- hej - odpowiedziałem dziewczynie - jak się nazywasz?
- Ana, a co?
- nic. Leon jestem. Leon, Leo, Leonard... Jak ci pasuje.
Uśmiechnęła się.
- czy możesz mi powiedzieć co tu robisz? - spytałem

Ana?

Od Any do Leona

Byłam... wilkiem? Zdecydowanie. I leżałam na jakimś łóżku. Co ja tutaj robię?
Zanotowałam sobie w pamięci kolejny powód, dlaczego nie lubię swojej mocy. Zmieniam niekontrolowanie postać i nic nie pamiętam. A może trzeba to podpiąć pod amnezję?
Nagle drzwi pokoju otworzyły się i do środka wparował jakiś chłopak. Kiedy mnie zobaczył stanął jak wryty. Zmierzył mnie badawczym spojrzeniem.
Zeskoczyłam na podłogę i wróciłam do swojej prawdziwej postaci (no, nie licząc włosów, które zmieniłam na brązowe).
- Siema - rzuciłam.

Leon?