Podsumujmy: wchodzę do MOJEGO pokoju, na MOIM łóżku leży wilk, który budzi się, zmienia w dziewczynę i jakby nigdy nic mówi mi "siemka". Nie nie ma w tym nic dziwnego - pomyślałem ironicznie.
- hej - odpowiedziałem dziewczynie - jak się nazywasz?
- Ana, a co?
- nic. Leon jestem. Leon, Leo, Leonard... Jak ci pasuje.
Uśmiechnęła się.
- czy możesz mi powiedzieć co tu robisz? - spytałem
Ana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz