wtorek, 28 kwietnia 2015

Nowa odnaleziona !!!


Imię: Kiyoko
Nazwisko: Reiko
Płeć: kobieta
Wiek: 16
Wzrost: 171,5 cm
Wygląd: Długie, błękitne włosy ombre. Nie jest gruba, ale nie ma niedowagi. Jest w sam raz. Czasem lubi się umalować, ale częściej ogranicza się do kreski do oczu i pomadki ochronnej.
Cechy charakteru: Choć jej imię i nazwisko pochodzą z Japonii niema z nią nic wspólnego. Nie lubi być sama. Jest bardzo towarzyska. Interesuje się sztuką. Czy jest to muzyka czy malowanie musi się za to zabrać. Nie lubi się nad sobą użalać. Żyje chwilą, a nie przeszłością. Co jakiś czas ma ataki głupawiki, więc nie dziw się jeśli spotkasz ją skaczącą na swoim łóżku. Pełna energii i werwy. Nie umie panować nad emocjami. Może się śmiać , a już kilka sekund później płakać. Podczas nadmiaru emocji nie panuje nad swoimi mocami.
Żywioł: woda i lód
Muzyka: słucha wszystko, ale najbardziej kocha zespół Gorillaz
Moce:
~Ogólnie panuje nad wodą i lodem, ale czasem wymyka się jej to z pod kontroli
~Rozmawia ze zwierzętami za pomocą myśli
~Oddycha pod wodą
Pokój: nr 9
Zwierzę: Malutka Yoko

Historia: Matka ją porzuciła, więc malutka Kiyoko trafiła do sierocińca. Kiedy poszła do gimnazjum poznała nie lubianego chłopaka. Nazywał się Matt. Zostali parą. Któregoś dnia po szkole spotkała go na ulicy. Był pół martwy. Widać było na nim ślady pobicia. Wtedy pierwszy raz jej moce dały oznaki. Kiedy przyszli do niej chłopacy którzy najpewniej pobili Matta próbowali ją od niego odciągnąć siłą, ale nagle z jej rąk wydobył się ostre sople lodu. Trafiła dwóch z trzech. Nie wiedziała co ma robić, ale serce kazało się jej bronić. Zamrozić ostatniego z nich i zadzwoniła na pogotowie. Nie czekając na karetkę, uciekła do lasu. Zaczęła żyć w zgodzie z naturą. Wtedy nauczyła się rozmawiać z innymi za pomocą myśli. Wciąż nie umiała kontrolować swoich mocy i przybyła tu aby się tego nauczyć.
Waściciel: lilissa1

Od Camille cd Kamila

- nawet bardzo - odparłam - widzisz tamtego konia? - spytałam pokazując w stronę boksu Nightwisha - to Nightwish, mój koń.
- piękny - powiedziała z uśmiechem - i wielki - dodała po namyśle
- a jaki kochany, choć czasem uparty jak osioł - zasmiałam się
- jaka to rasa? - spytała Kamila
- Shire - odparłam - wiesz co? Może wybierzemy się na mała wycieczkę? Nightwishowi przydałoby się trochę ruchu...

Kama??? Xd

Od Kamili do Camille

- Ok spoko - powiedziałam ze śmiechem - Przejdziemy się ? - zaproponowałam
Pokiwała twierdząco głową.
Poszłyszmy nad piękny wodospad. Wiał ciepły, letni wiatr, a łąka obok wodospadu  cała była żółta z powodu mleczy rosnących tuż obok.
Usiadłyśmy w milczeniu zadurzone w myślach.
- Jak tam u Magika ? - zapytała przerywając ciszę
- Świetnie ! - rzekłam z ulgą mogąc rozmawiać o koniach - Radzi sobie dużo lepiej niż przed przyjazdem tutaj. - uśmiechnęłam się szeroko i spojrzałam się w jej roześmiane oczy. - A ty interesujesz się końmi ? - zapytałam

< Camille ? >

Od Camile

 Ostatnio nic się nie układało... Siedziałam właśnie na drzewie. Dopiero wschodził świt. Jess nie było, bo kiedy nie śpi to zwiedza. Zresztą chyba na razie wolę być sama. Rozłożyłam skrzydła i wzbiłam się w powietrze. Na początku wisiałam trochę w powietrzu podziwiając pomarańczowe słońce. Chwilę później poleciałam dalej i rozpędziłam się jak tylko można. Nagle lecąc za blisko ziemi wpadłam na kogoś...
- ała! Uważaj! - usłyszałam
- przepraszam wymamrotałam

        < Ktośkolwiek?  :P >

Od Jess cd Remek

- no cóż jakby coś to tylko informuje, że jestem wolna - odparłam z uśmiechem. Bardzo go polubiłam.
- wiesz ja nie mam co prawda psa, ale mam swojego kiciusia, Damona. Chcesz go zobaczyć? - spytałam
- jasne, lubie kotki - powiedział z uśmiechem. Zawołałam Damona. Chłopak wyglądał na trochę zdziwionego
- no faktycznie "mały" kiciuś - odparł ze śmiechem. Po czym oboje już śmialiśmy się do rozpuku. Dziwne, nawet nie chciało mi się z nim droczyć...
- popatrz, chyba się lubią - szepnęłam do Remka patrząc na mojego kotka i jego psa. Uśmiechnął się w odpowiedzi.
- pójdziemy nad jezioro? - spytał patrząc mi w oczy. Szybko spućciłam wzrok bojąc się, że obleję się rumieńcem. Groza!
- jasne!  - odpowiedziałam z entuzjazmem
- jak słońce - dopowiedział.

 < Remek? XD >

Od Remka do Jess

- A ja jesem Remek - przedstawiłem się z lekką dezorientacją  - Ja nie piję, ale mogę ci potowarzyszyć.
- Żartowałam - powiedziała ze śmiechem
Razem z Jess poszliśmy na spacer.
Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy gadać
- Ile masz ,lat ? - zapytałem
- 17, a ty ?
- Ja 19 - oznajmiłem.
- Przejdziemy się - zaproponowała podnosząc się z miejsca
- Tak
Poszliśmy do lasu. Zabrałem ze sobą Kampiego.
- Jest śliczny - rzekła dziewczyna głaszcząc mojego pas
- Dzięki - odparłem z uśmiechem
- Masz dziewczynę ? - zapytała głaszcząc psa
- Tak - wyznałem