- no cóż jakby coś to tylko informuje, że jestem wolna - odparłam z uśmiechem. Bardzo go polubiłam.
- wiesz ja nie mam co prawda psa, ale mam swojego kiciusia, Damona. Chcesz go zobaczyć? - spytałam
- jasne, lubie kotki - powiedział z uśmiechem. Zawołałam Damona. Chłopak wyglądał na trochę zdziwionego
- no faktycznie "mały" kiciuś - odparł ze śmiechem. Po czym oboje już śmialiśmy się do rozpuku. Dziwne, nawet nie chciało mi się z nim droczyć...
- popatrz, chyba się lubią - szepnęłam do Remka patrząc na mojego kotka i jego psa. Uśmiechnął się w odpowiedzi.
- pójdziemy nad jezioro? - spytał patrząc mi w oczy. Szybko spućciłam wzrok bojąc się, że obleję się rumieńcem. Groza!
- jasne! - odpowiedziałam z entuzjazmem
- jak słońce - dopowiedział.
< Remek? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz