piątek, 3 lipca 2015

Od Erika do Camille

- Nie... - rzekłem wsiadając na Mercurego
Wyjechaliśmy poza tereny miasta w kierunku plaży.
Przywiązaliśmy konie do pnia, który leżał sobie spokojnie w cieniu drzew.
Stanęliśmy nad wodą wpatrując się w swoje odbicia.
- Popływamy ? - zapytałem
- Jasne ! - krzyknęła ironicznie, ale nie zdąrzyłam nawet się wyrwać, bo wepchnąłem ją do wody, a potem sam skoczyłem.
- Idiota - zdołałem usłyszeć ciche meuknięcia Camille
- Też bardzo cie lubie - powiedziałem niewzruszony jej słowami

< Camille ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz