- niedaleko jest jaskinia, więc możemy tam przeczekać ulewę - zaproponowała Kamila.
Rozejrzałam się wkoło. Nie miałam zamiaru iść do jaskini, która nie ma nawet dostępu do wi-fi. Jednak naokoło zaczęła powstawać gęsta mgła. Za minutę lub dwie nic nie będzie widać
- no dobra. Chodźmy - zgodziłam się niechętnie.
Szliśmy kawałek po czym trafiliśmy do jaskini. Oprócz martwej tygrysicy nie było tu żadnych " atrakcji " .
- całkiem przytulnie - podsumował Remek.
Nagle usłyszeliśmy huk. Podbieglismy do wejścia jaskini. Piorun uderzył w kamienie i zasypał wyjście z groty. Kama wydała z siebie zduszony krzyk.
- brawo! Ktoś ma jeszcze jakieś "inteligentne" pomysły - zapytałam z ironią.
< Remczak? Kamisiak? >
Rozejrzałam się wkoło. Nie miałam zamiaru iść do jaskini, która nie ma nawet dostępu do wi-fi. Jednak naokoło zaczęła powstawać gęsta mgła. Za minutę lub dwie nic nie będzie widać
- no dobra. Chodźmy - zgodziłam się niechętnie.
Szliśmy kawałek po czym trafiliśmy do jaskini. Oprócz martwej tygrysicy nie było tu żadnych " atrakcji " .
- całkiem przytulnie - podsumował Remek.
Nagle usłyszeliśmy huk. Podbieglismy do wejścia jaskini. Piorun uderzył w kamienie i zasypał wyjście z groty. Kama wydała z siebie zduszony krzyk.
- brawo! Ktoś ma jeszcze jakieś "inteligentne" pomysły - zapytałam z ironią.
< Remczak? Kamisiak? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz