Poszliśmy nad jezioro.
Była piękna wiosenna pogoda.
Stanęliśmy nad brzegiem i wpatrywaliśmy się w taflę wody, która co jakiś czas drgała.
Popchnąłem Jess, a ona wpadła do wody.
- Ejj - krzyknęła ze śmiechem, a potem sama mnie wrzuciła
Zaczęliśmy się chichrać.
Chwilę później zaczęło padać.
Szybko wyszliśmy z wody i skierowaliśmy się w stronę jakiegoś drzewa, ciągle się śmiejąc.
Usiedliśmy obok i nagle pojawiła się obok nas Kamila.
- Hej ! - powiedziałem zdziwiony - A ty co tu robisz ?
- Szukam was - rzekła z uśmiechem - Macie tu bluzy - mówiąc to podała nam 2 ciepłe swetry
- Dzięki - odparła Jess z uśmiechem,, a potem razem usiedliśmy w kole
- Chyba będzie burza - stwierdziłem - Wracajmy do domu
< Jess ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz