środa, 10 czerwca 2015

Od Any do Criss' a

Ruszyliśmy w dół ścieżki. Po chwili znaleźliśmy się przy jakiejś rzece. Criss zamarł.
Spojrzałam na niego z zaciekawieniem, a kiedy zobaczyłam, że wpatruje się w rzekę podeszłam do niej. Woda była zabarwiona na czerwono. Krew. Genialnie.
- Boisz się krwi? - spytałam zaskoczona.
- Nie, to coś innego - odpowiedział.

Criss? Sorry, że tak długo...




A ta rzeka wygląda tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz