piątek, 3 kwietnia 2015

Od Rity cd. Camile

Poszlam, a raczej poleciałam za dziewczyną. Kiedy jednak mjeliśmy wejść do budynku zatrzymałam się przed moimy oczami ujrzalem tamten płonąccy budynek.
_________________________________________

- Rafał - usłyszałem głos Elizy < mojej dziewczyny> - co się dzieje.
- Pożar wybuch choć - powiedziałem wchodzac do jejsypjalni. W pore dotarłem do jej domu. Była sama, rodzice gdzieś wyjechali, a ja mieszkałem dojść dleko od niej. była w piżamie < majtkach i staniku> wziołem ją na plecy i zaczołem iść. Dałem jej moją koszulke, żeby zakryła swoje usta. Wszędzie był ogień. Ja niemogłem oddychać i się przewruciłem. Dziewczyna spłoneła na moich oczach, a potem ja poczułem pieczenie i zapach spalonego ludzkiego ciała.
_______________________________

- Idziesz - spytała dziewczyna. Mi leciały łzy, oczywiście jak to ze mną, ogniste łzy.
- jestem feniksem tylko przez pożar, ona zgineła, a ja nie dlaczego. No Dlaczego! - mówiłem coraz głośniej.

< Camile>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz