Ledwo trzymała się w tej pozycji, bo widziałem, że jest wykkńczona.
- Ana ? Dasz radę dojść do miasta ? - zapytałem
Pokręciłam głową na ,, nie ".
- Więc chyba nie będziesz zachwycona tym ci teraz zrobie - mruknąłem do siebie i podniosłem dziewczynę.
Chyba próbowałaby się opierać, ale nie miała siły.
Kiedy wszedłem do domu bez zatrzymania skierowałem się do swojego pokoju, położyłem na swoje łóżko i przyniosłem szklankę wody.
- Lepiej ? - zapytałem, kiedy wypiła całą szklankę wody
< Ana ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz