Zapatrzeni w niebo długo milczeliśmy. Zobaczyłem właśnie chmurę w kształcie żółwia. Epicko... xD.
Nagle zdałem sobie sprawę, że Katniss bacznie mi się przygląda.
- uważasz, że jestem przystojny? - spytałem ironiczne przeczesując ręką włosy. Spuściła głowę w dół i zarumieniła się.
- nie skąd - próbowała się bronić.
- naprawdę? - udałem zaskoczenie - to pacz!
Po tych słowach wziąłem ją na ręce i wrzuciłem do pobliskiego jeziora. Wyszczerzyłem zeby w uśmiechu.
- a teraz? - spytałem.
< Kat? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz