Nastała chwila ciszy, którą zakłuciłam, oczywiście nie jak kto inny - ja.
- To gdzie jest ten pokój ? - zapytałam zmieniając temat
Ashton zaprowadził mnie do pokoju i pokazał łóżko na, którym mogę spać.
Położyłam się i momentalnie usnęłam.
* Natępnego dnia *
Wstałam dość wcześnie. Oczywiście mój współlokator się jeszcze nie obudził, z resztą jak cała reszta.
Zeszłam na dół i zrobiłam śniadanie dla wszystkich. Naleśniki, gofry, tosty i kilka innych rzeczy. Potem zawołałam wszystkich do stołu i razem zjedliśmy śniadanie.
Po udanym posiłku zapytałam Ashton'a:
- Przejdziemy się ? Jest piękna pogoda - uśmiechnęłam się do niego radośnie
< Ashton ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz