Wzniosłam oczy do nieba.
- Rozmawiam z tobą - odpowiedziałam.
- A co tu robisz oprócz tak oczywistych rzeczy, jak te, które wymieniłaś? - brnął dalej.
Skrzyżowałam ręce na piersi i spojrzałam na niego z pode łba.
- Oprócz tak oczywistych rzeczy nie robię nic - odpowiedziałam wlepiając wzrok w gitarę stojącą za nim. Użyłam mocy, żeby ją podnieść. Podleciała do mnie i zawisła w powietrzu tuż koło mnie.
- Twoja? - spytałam.
Patrzył na mnie szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami.
- Co? - warknęłam biorąc gitarę do ręki.
Leon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz