poniedziałek, 8 czerwca 2015

Od Leona do Any

- to proszę bardzo - powiedziałem - nie wtryniam się.
Podniosłem ręce w obronnym geście. Zachichotała. Po chwili ja także wybuchnąłem śmiechem... Ale na krótko.
- tamto łóżko jest wolne - powiedziałam pokazując w stronę posłania. - ale oczywiście możesz spać na podłodze. Nie widzę przeszkód.
I nie dając jej dojść do głosu spytałem:
- a oprócz tego, że masz tu mieszkać i że stoisz, to co tu robisz?
- działasz mi na nerwy
Wzruszyłem ramionami.
- Bywa.... Więc?
- Więc co?
- Więc co tu robisz??

Ana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz