poniedziałek, 8 czerwca 2015

Od Criss'a do indiany

Pomogłem jej wyjść z wody.
- Mieszkasz w mieście ? Nigdy cię tam nie widziałem - zaśmiałem się ironicznie
- Głównie spędzam czas w wodzie - powiedziała - A ty ? Gdzie się szlajasz ?
- Ja... Trochę w tą i trochę w tamtą - mruczałem - Głównie w nocy, - rzekłem lecz szybko się poprawiłem - Zawsze chodzę w nocy - mówiąc to odwróciłem wzrok
- Czemu ? - dopytywała
- Jakoś tak - skłamałem
- Taaa - odparła - A na prawdę ?
Spojrzałem się jej w oczy
- Nie przestraszysz się ?
- Chyba żartujesz ?! Ja ?! - po tym zaczęła się chichrać, a po kilku minutach odpowiedziała - Jasne, że nie. To miasto jest dla takich dziwolągów jak my - uśmiechnęła się przyjaźnie
- OK, więc jestem wampirem i jakbym wyszedł w dzień, byłoby 99 %, że się spalę - powiedziałem beznamiętnie

< Indiana ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz