- Boisz się - zakpiła
- Nie - krzyknąłem podrywając się z łóżka i stawając tuż przed Aną. - Jeszcze chce tu troche pobyć, a ty mi tego nie zapsujesz ! - dodałem zimno: - A teraz wyjdź.
Kiedy wyszła ( oczywiście nie obyło się bez kłótni ) walnąłem się na łóżko i wziąłem jakąś książkę, chyba horror, i zacząłem czytać.
< Ana ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz