poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Criss'a do Any

- Nie mam zamiaru z tobą walczyć - powiedziałem, odwróciłem się i opadłem na łóżko - Kiedy tu dołączyłem przyżekłem Camille, że nie będę nikogo narażał na niebezpieczeństwo - rzuciłem przez ramie nie patrząc się jej w oczy. 
- Boisz się - zakpiła
- Nie - krzyknąłem podrywając się z łóżka i stawając tuż przed Aną. - Jeszcze chce tu troche pobyć, a ty mi tego nie zapsujesz ! - dodałem zimno: - A teraz wyjdź. 
Kiedy wyszła ( oczywiście nie obyło się bez kłótni ) walnąłem się na łóżko i wziąłem jakąś książkę, chyba horror, i zacząłem czytać.

< Ana ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz