poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Leona do Any

Uśmiechnąłem się.
- Masz dobry gust - w odpowiedzi dostałem kuksańca w brzuch. - No co?
- Nic - odpowiedziała - włączaj bo mi się znudzi - ostrzegła
- Dabra, dobra - powiedziałem. - ale najpierw chodź do kuchni po coś do żarcia.
- Głupek - usłyszałem jeszcze...
Wzięliśmy popcorn, Colę, żelki i... "parę" innych drobiazgów.
- Gotowa!? - spytałem budując napięcie.
- Oj, tak. Włączaj już!
- Jesteś pewna że tego chcesz? - spytałem. Trochę się jeszcze z nią poprzekomarzam...

Ana? Sorry, że tak dłuuuugo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz