niedziela, 28 czerwca 2015

Od Leona do Any

- Nie najgorzej - podsumowałem, kiedy skończyliśmy...
Prychnęła z pogardą.
- Dobra, zgłodniałem, co powiesz na naleśniki?
- No dobra - powiedziała.
- Okay, tylko mam nadzieję, że potrafisz je przyrządzić, co? - zaśmiałem się.

Ana? Brak natchnienia poetyckiego xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz