niedziela, 28 czerwca 2015

Od Any do Leona

Byłam cała w lepkim cieście. Dopadłam do lodódwki, chwyciłam butelkę ketchupu i wycisnęłam mu ją na głowę. A on w ramach rewanżu obsmarował mnie musztardą.
Otworzyłam szafkę nad moją głową i wyciągnęłam z niej paczkę płatków śniadaniowych. Sekundę później jej zawartość wylądowała na Leonie...

Leon?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz