Zaczęłam kopiować jego ruchy. Erik okazał się nawet spoko, No chociaż nie jest takim idiotom na jakiego najpierw wyglądał...
- Cam! Za bardzo na lewo! Rozbijemy się! Ja ci... - Nie dokończył, bo za moje za myślenie wpadliśmy w krzaki.
- Możesz pogratulować mi inteligencji - powiedziałam, kiedy pomagał mi (no dobra, wynosił mnie) z wody.
- Tak, twój geniusz mnie oświeca - Zaśmiał się.
- Wiesz co? - spytałam kładąc się na trawie.
- Co?
- Jednak nie jesteś takim palanem jakim się zdawałeś
- Czy ja usłyszałem komplement!? - udał zaskoczonego.
- Tylko się nie przyzwyczajaj!
Erik?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz