niedziela, 21 czerwca 2015

Od Erika do Camille

Przewróciłem oczami.
- Kurde ! Już myślałem, że zawsze taka jesteś ! - zaśniałem się ironicznie - Ale i tak wole taką ciebie, nie prawiącą komplementów byle komu - zachichotałem, a w nagrodę dostałem łokciem w brzuch. - Ala ! - krzyknąłem z udawanym oburzeniem
Zaczęliśmy się chichrać.
Usiedliśmy nad wodą i wpatrywaliśmy się w nasze odbicia.
- Wiesz widzę tam piękną, niezależną i wspaniałą osobę - rzekłem uroczo - O patrz ty też tam jestem ! - mówiąc to roześmiałam się, ale zaraz potem uniosłem ręce w geście poddania się - Dobra... Dobra... Żartuję !

< Camille ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz