środa, 17 czerwca 2015

Od Any do Criss' a

Nie odpowiedziałam. Zamiast tego usiadłam obok niego.
- Moim skromnym zdaniem jesteś źdźebko przewrażliwiony - powiedziałam po dłuższej chwili milczenia. Chyba go tym rozwścieczyłam.
- Raczej nie - warknął.
- Spokojnie! Nie ma powodu od razu się denerwować...
Wpatrywał się z uporem w swoje odbicie w wodzie. W końcu podjęłam decyzję. Mimo, że jestem wredna i chamska to jednak nie lubię kłutni.
- Criss... Przepraszam. Nie powinnam była poruszać tego tematu... no wiesz, tego z walką... powinnam odpuścić...
Spojrzałam na niego ostrożnie. Miał nieprzenikniony wyraz twarzy.

Criss? Pierwszy raz od dłuższego czasu nie mam weny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz