środa, 17 czerwca 2015

Od Criss'a do Any

Podbiegłem przed sarnę i wbiłem jej sztylet w szyję ( wiem to troche okrutne, ale cóż, taki już jestem ).
Razem z Aną zabraliśmy ciało sarny na polanę i ją upiekliśmy.
Po jakże udanym posiłku usiadliśmy obok siebie, a ja pokazywałem An'ie konstelacje gwiazd.
- To jest duży wóz - powiedziałem - A to mały - Wzkazywałem pokolei gwiazdy
Zaśmiała się, a ja dołączyłem do niej, i teraz chichraliśmy się razem.

< Ana ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz