- Busz-komszem-pyje-zby! - krzyknąłem z ustami pełnymi pasty do zębów.
- Co!? - od krzyknęła.
Wyplułem pastę do zlewu i Otworzyłem drzwi.
- Mówię, że już kończe - odparłem - i znam baby które myją się jeszcze dłuuużej.
- Gadnie, wpuscisz mnie w końcu!?
- Jasne, za chwilę! - rzuciłem zamykając drzwi.
Ana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz