- To gdzie idziemy na spacer?
- Nie wiem. ( Rose )
- Może... Wiem jest takie miejsce w lesie dość przytulne jak na las. Idziemy tam?
- Dobra.
- Spoko. Olivia?
- Hym?
- Co ty robiłaś przy pokoju Crisa?
- No właśnie, bo ja z Rose rozmawiałyśmy i...
- Co wy dziewczyny! Po pierwsze ja wiem tylko jak on ma na imię i w jakim pokoju mieszka musiałabym być... no nie wiem na pewno nie sobą.
- No a tak na poważnie to co tam robiłaś?
- Poszłąm mu podziękować. Coś wam nie pasuje? Może jesteście zazdrosne o parę minut normalnej podkreślam normalnej rozmowy?
- Nie no co ty.! Tak spytałyśmy, no nie Ana.
- No przecież.
Wreszcie dotarłyśmy na miejsce. Ana miała racje było tam przyjemnie trosze jak w niegrzanym domku w środku lasu.
- Dziewczyny trochę się martwię.
- Co się stało Olivia?
- Miałam dzisiaj dziwny sen. Śniło mi się, że ktoś kogo znamy wszystkie trzy był w niebezpieczeństwie.
- Kto ko był?! ( Rose )
- Właśnie w tym rzecz i po to wam to mówię, że nie widziałąm jego lub jej twarzy. Wydaje mi się..
Zza krzaków dobiegły jakieś szelesty.
- Wyjdź stąd, już! - krzyknęła ze złością Ana.
- Słyszysz wyjdź!! - już całkiem dałą poczuć swoją złość.
Ana?/Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz