Udałem się na plażę, usiadłem tuż obok wody i zacząłem nucić jakąś piosenkę ( chyba z reklamy xd ), kiedy naglę obok mnie usiadła dziewczyna. Średniej długości blond włosy, chyba z 17 lat, dość wysoka.
Postanowiłem nie być totalnym chamem i się przywitać:
- Cześć - powiedziałem - Jestem Erik. A ty ?
- Ja ? Jestem Camille - oznajmiła - Często tu przychodzę - uśmiechnęliśmy się do siebie
- Czyli nie tylko ja znam to miejsce - udałem smutek i wydałem z siebie dłuuuuugie westchnienie.
- No cóż - rzekła śmiejąc się
- Co się śmiejesz ?! To wcale nie śmieszne - krzyknąłem ironicznym tonem, tak, aby wiedziała, że sobie jaja robię.
Przewróciła oczami, tak, że teraz japiła się na swoje odbicie, więc ja dołączyłem do japienia się.
- Co robimy ? - zapytałem zniecierpliwiony
Dziewczyna westchnęła.
- Miałam zamiar posiedzieć tu w spokoju, ale z tobą chyba się nie da ! - powiedziała śmiejąc się
- Pech... to pech... - rzekłem
< Camilla ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz