Zaczęłam się śmiać, kiedy zobaczyłam jak krzyczy... Rozkoszowałam się jej strachem... Coś przepieknego! Muzyka dla moich uszu..
Po chwili dziewczyna zaczęła drzeć się w niebogłosy i... Płakać!? Czyli jednak tylko wyglądała na twardą... No, ale ja zupełnie bez serca to nie jestem. Zaczęłam się bać. Szybko wniknełam do umysłu dziewczyny. Stał nad nią jakiś facet. Nie wiedziałam o co chodzi, ale szybko podbiegł am do dziewczyny i Chwyciłam ją za rękę kończąc koszmar...
Znowu znalazłysmy się w pokoju. Wstałam i spojrzałam na dziewczynę.
- Powiesz mi kto to był? - spytałam niewzruszona. - a może wolisz wyrzyć się na mnie? Proszę! - powiedziałam rozkładając ramiona.
- Pokaż na co cię stać!
Amanda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz