sobota, 20 czerwca 2015

Od Olivii

Za bramą wioski przestałam wykorzystywać niewidzialność, byłam pewna, że nikt mnie nie zauważy. Myliłam się. Biegł w moją stronę krzycząc: ,,Jakaś dziewczyna!  Ochrona łapać ją i zanieść na badania!" Wiedziałąm, że chodzi o badania mocy. Bałam się wykorzystać jakąkolwiek, więc od razu zaczęłam biec w stronę lasu. Nie patrzyłam ani przed siebie ani za siebie. Słyszałam tylko krzyki i  bieg kogoś z pięć metrów ode mnie. Bałam się. Powoli przyspieszałam nie patrząc przed siebie. Nagle podtknełam sie i upadłam. Dalej nic nie pamiętam, chyba straciłam przytomność. Obudziłam się w nieznanym mi pokoju, Usiadłam i zobaczyłam stojącom przy oknie dziewczynę.
- Kim jesteś?-ze strachem spytałam.
- Cześć! Nie pamiętasz mnie?-spytała mnie tak jakbym ją znała.
-Nie-odparłam.
-Nazywam się Rose, Rosalie Imparanto-przedstawiła się.
-Rose?!-z zaskoczeniem wstałam z łóżka i spytałam.
- Tak, to ja Olivia-z uśmiechem na twarzy przytaknęła mi.
Od razu się przytuliłyśmy, bo nie mogłyśmy uwierzyć, że żyjemy. Usiadłyśmy i rozmawiałyśmy jak minęły nam te lata bez siebie. Później oprowadziła mnie po okolicy i przedstawiła wcześniej poznaną An.

Ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz