- Zatrułaś je? - Patrzyłam podejrzliwie na dziewczynę.
- Tak, mów mi Ana - Powiedziała wyciągając jednego i zjadając.
- Rose.
Powoli wyciągnęłam żelka i wsadziłam sobie do ust. Smakował nawet nieźle. Po chwili nie było już ponad połowy paczki.
- A tak w ogóle to gdzie ja jestem? - Spytałam się dziewczyny rozglądając wokoło.
- Na naszym terenie.
- Dokładniej? - Machnęłam nagląco ręką.
- Gdzieś w jakimś lesie na naszym terenie.
<Ana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz