piątek, 26 czerwca 2015

Od Any do Leona

- Jednym słowem jej nie masz - stwierdziłam i odwróciłam się do fortepianu. Zagrałam kilka przypadkowych dźwięków i kontynuowałam - Ale jeśli chcesz założyć, to mogę dołączyć.
- Jakoś mi się nie śpieszy - powiedział i oparł się o instrument. - Zagrasz coś jeszcze?
Skinęłam głową i zaczęłam grać ,,Carmen".

Leon?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz