Wyszłem z łazienki gotowy powiedzieć wściekłej Anie (to się tak pisze?) że łazienka wolna, ale kiedy wyszłem była już ubrana.
- Fajna koszulka - Powiedziałem. No w sumie ma dobry gust... - przebierałaś się? - tak to pytanie było głupie, więc szybko dodałem:
- Że tak przy ludziach?
- Nie! - oburzyła się.
- To co ukryłaś się w szafie? - zażartowałem.
Westchnęła ciężko.
- Uznajmy, twój móżdżek i tak tego nie pojmie.
- Tak uważasz? To proszę, wyjaśnij mi!
Ana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz