Wywróciłam oczami.
- Nie uważałam cię za takiego śpiocha - Zaśmiałam się.
- Szczegóły - mruknął i zrzucił mnie z łóżka.
- Ej! - krzyknęłam na co odpowiedział śmiechem.
- Głupek! - zawołałam.
- No co!?
- Gówno!
- Ej!
- Dobra dobra; gucio! Może być?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz